Mam nadzieję z Wisły wypłynąć na szerokie wody europejskiego futbolu

You are currently viewing Mam nadzieję z Wisły wypłynąć na szerokie wody europejskiego futbolu
fot. Piotr Matusewicz / Press Focus / Biuro Prasowe MKS Chojniczanka 1930 S.A.

Kamil Broda opowiada o pobycie w Chojniczance, początkach w Wiśle, treningach z pierwszą drużyną, celach na przyszłość oraz marzeniach.

Zapraszamy!

K.C- Na wstępie chciałbym pogratulować zwycięstwa w meczu ze Stalą. Pozwoliło Wam ono na awans na drugą pozycję w tabeli. Były to najcenniejsze 3. punkty w tym sezonie?

K.B- Nie uważam, że było to najcenniejsze zwycięstwo w sezonie. Najważniejsze jest regularne zwyciężanie. Tylko wtedy możemy myśleć o zrealizowaniu celu na ten sezon jakim jest awans. Jednak myślę, że mecz ze Stalą był pozytywnym zwieńczeniem naszej postawy w obecnych rozgrywkach. Wspólnie pokazaliśmy jak silnym zespołem jest Chojniczanka.

K.C- Przerwę w rozgrywkach spędzicie na miejscu promującym bezpośrednim awansem do Fortuna 1. Ligi. Cel drużynowy został zrealizowany?

K.B- Celem jest awans! Najważniejsze jest to, na którym miejscu będziemy na koniec sezonu. Podsumowując całą rundę uważam, że była ona bardzo dobra w naszym wykonaniu. W pewnym momencie przydarzyła się nam obniżka formy, ale dzięki rzetelnej pracy całej drużyny udało nam się przezwyciężyć trudne chwile.

K.C- Z kolei jaka to była runda dla Kamila Brody indywidualnie. Bilans 20. meczy oraz 7. czystych kont. Jesteś z siebie zadowolony czy może odczuwasz niedosyt?

K.B- Myślę, że mogę czuć lekki niedosyt, choć wiem, że czasem wymagam od siebie za dużo. W kilku sytuacjach mogłem zachować się lepiej, ale również kilkukrotnie swoimi interwencjami pomogłem zespołowi zdobywać punkty. Mam nadzieję, że przyszła runda będzie przynajmniej tak dobra jak ta, a może nawet i lepsza.

K.C- Jak wyglądały kulisy Twojego wypożyczenia do Chojniczanki? Czym zespół z Chojnic Cię przekonał?

K.B- Rozmawiałem z dyrektorem Frąckowiakiem, który przedstawił mi realia jakie panują w Chojniczance. Odbyłem również rozmowę z trenerem bramkarzy Chojniczanki. Widać było, że zależy im, abym do nich dołączył. Spytałem także Krystiana Wachowiaka o kilka kwestii związanych z klubem. Kiedy zebrałem wszystkie informacje przeanalizowałem je,

a następnie zdecydowałem, że sezon 2021/2022 spędzę w Chojnicach. Czuję się tutaj dobrze i nie żałuję swojej decyzji.

K.C- Wróćmy do Twoich początków w Wiśle Kraków do, której trafiłeś w 2014 roku z zespołu Wawelu Kraków. Jak wspominasz swój pierwszy trening w zespole ,,Białej Gwiazdy”?

K.B- Mówiąc szczerze swojego pierwszego treningu jako zawodnik Wisły nie pamiętam.

(Śmiech) Za to zapadł mi w pamięć mój pierwszy trening kiedy przyszedłem na testy. Było to zimą i zajęcia odbywały się na orliku obok AGH. Muszę przyznać, że odczuwałem wówczas spory stres.

K.C- Kibicowałeś Wiśle przed transferem?

K.B- Tak, ale nie chodziłem na mecze. Kibicowałem przed telewizorem.

K.C- Z kolei jakie emocje towarzyszyły Ci podczas Twojego pierwszego treningu z pierwszą drużyną?

K.B- Również nie pamiętam.(Śmiech) Jednak na pewno czułem bardzo dużo pozytywnych emocji.

K.C- Który zawodnik z jakim miałeś okazję trenować zrobił na Tobie największe wrażenie?

K.B- Zdecydowanie Marcin Wasilewski. Jego postawa na boisku oraz zachowanie w szatni wzbudzało we mnie ogromny podziw. Zawsze rzetelnie pracował, nigdy nie odpuszczał, mimo swojego wieku. Był on piłkarzem godnym naśladowania. Dla mnie nadal pozostał wzorem jako człowiek, którym był kiedy mieliśmy okazję jeszcze grać w jednej drużynie.

K.C- Który bramkarz, z którym trenowałeś wywarł na Tobie największe wrażenie?

K.B- Nie miałem okazji trenować z wieloma bramkarzami. Myślę, że Mateusz Lis pokazywał największe umiejętności oraz potencjał. Mimo jego wzrostu był on bardzo dobrze przygotowany pod względem swojej elastyczności oraz gibkości co potwierdzają jego obecne występy w Atlay SK.

K.C- Jakie są Twoje największe piłkarskie atuty?

K.B- Wydaje mi się, że gra w sytuacjach sam na sam z zawodnikiem drużyny przeciwnej oraz refleks.

K.C- Gdzie z kolei widzisz elementy gry, które są Twoimi słabszymi stronami?

K.B- W dalszym ciągu muszę poprawiać swoją grę nogami, która jest obecnie bardzo ważna na pozycji bramkarza. Oprócz tego staram się cały czas rozwijać wszystkie aspekty swojej gry, abym codziennie wchodzić na wyższy poziom.

K.C- Z perspektywy bramkarza strzały, którego zawodnika z jakim miałeś okazję występować w jednej drużynie broniło się najtrudniej?

K.B- Jest to trudne pytanie. Obecnie mogę wskazać Filipa Karbowego, który ma dużą moc i precyzję w swoich strzałach.Cechuje go także duża powtarzalność w uderzeniach. Udowodnił to już w obecnym sezonie na poziomie EWinner 2. ligi oraz w poprzednim kiedy reprezentował barwy Zagłębia Sosnowiec.

K.C- Mimo licznych pozytywnych recenzji na temat Twoich umiejętności nie doczekałeś się wciąż debiutu w pierwszym zespole Wisły Kraków. Uważasz, że powinieneś już zaliczyć swoje pierwsze minuty w seniorach, czy dopiero po powrocie z wypożyczenia będziesz na to w pełni gotowy?

K.B- Od kilku lat byłem w kadrze pierwszej drużyny Wisły. Oczywiście jak każdy zawodnik czekam na swoją szansę. W poprzednim sezonie udało mi się zostać numerem dwa w bramce. Dlatego kolejnym celem jest debiut. Codziennie ciężko pracuje, aby podnosić swoje umiejętności, ponieważ tylko regularna i dobra gra w Chojniczance przybliża mnie do celu jakim jest bycie podstawowym bramkarzem Wisły Kraków.

K.C- Przed obecnym sezonem zdecydowałeś się na przedłużenie kontraktu z ,,Białą Gwiazdą” do 2024 roku. Co przekonało Cię do tej decyzji?

K.B- Duża rolę w przedłużeniu mojej umowy odegrał trener bramkarzy Wisły- Maciej Kowal.

Bardzo zabiegał abym nadal był piłkarzem Wisły Kraków. Jednak sam przede wszystkim wiem gdzie jest moje miejsce. Chciałbym pokazać młodym zawodnikom w akademii, że w bramce ,,Białej Gwiazdy” może stać jej wychowanek i stanowić dla nich inspirację. Mam nadzieję z Wisły wypłynąć na szerokie wody europejskiego futbolu.

K.C- Po sezonie zakończy się Twój pobyt w Chojnicach, wrócisz do Wisły. Z jakimi oczekiwaniami?Jaką na dzień dzisiejszych widzisz dla siebie rolę w zespole?

K.B- Liczę, że uda mi się przekonać sztab trenerski do zaufania mojej osobie i powierzenia mi roli pierwszego bramkarza. Zdaję sobię sprawę, że nie będzie to łatwe, ponieważ jest kilku kandydatów na to miejsce, ale jest to moim marzeniem i będę robić wszystko, aby je zrealizować.

K.C- Utrzymujesz regularny kontakt z kolegami z Wisły?

K.B- Tak mam kontakt z młodszymi zawodnikami, szczególnie z Dawidem Szotem.

K.C- Jaki jest Twój dotychczasowy najlepszy moment w piłkarskiej karierze w barwach Wisły?

K.B- Nie umiem takiego wskazać. Wierzę, że najlepsze momenty przy R22 jeszcze przede mną.

K.C- Największe marzenie Kamila Brody brzmi….

K.B- Zagrać w zespole z top 5 europejskich lig.

K.C- Jakie jest Twoje ulubione zajęcia pozapiłkarskie?

K.B- Oglądam dużo filmów i seriali wraz z moją dziewczyną. Moje ulubione to ,,Lucyfer” , ,,Dom z papieru” oraz ,,Skazany na śmierć”. Pozwala mi się to oderwać od myślenia o piłce nożnej.

K.C- Jakie cele stawiasz przed sobą na nowy rok?

K.B- Przede wszystkim liczy się dla mnie regularna gra.

K.C- Czego kibice Wisły mogą Ci życzyć na Nowy Rok?

K.B- Zdrowia, a o inne rzeczy ja już się sam zatroszczę.

K.C- W takim razie życzymy dużo zdrowia! Dziękuję za rozmowę!

K.B- Dziękuję!

Rozmawiał Kamil Ciesielski. Redakcja Wielka Wisła.

4 2 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments